Album "Parachutes" był debiutanckim albumem Coldplay'a. Płyta, którą wydała wytwórnia Parlophone miała premierę 10 lipca 2000 roku. Jeszcze we wrześniu tego samego roku zespół otrzymał nagrodę Mercury Music Prize (Nagroda dla najlepszego albumu muzycznego w Wielkiej Brytanii). Zespół dzięki płycie i przełomowego utworu "Yellow" zyskał wielki rozgłos w Wielkiej Brytanii i nie tylko. W 2002 roku Coldplay zdobył Nagrodę Grammy w kategorii "Najlepszyh album alternatywny", natomiast w USA uzyskał Certyfikat Podwójnej Platynowej Płyty.
Świetny początek świetnego zespołu!
Parachutes to typowy rock alternatywny. Chwytliwe utwory ze świetną aranżacją instrumentalną. Wsluchując się w płytę można zauważyć profesjonalizm i lekkość w ich graniu. Wiele utworów jest spokojnych, ale Coldplay potrafi uderzyć! (Przykład: Yellow, Shiver). Uważam, że jak na pierwszą płytę zespół z Londynu wykonał kawał dobrej roboty. Charakterystyczną cechą, którą można usłyszeć jest dosyć rozbudowana partia gitarowa Johny'ego Buckland'a. W wielu utworach wykorzystuje on tzw. Delay (Popularny efekt gitarowy). Efekt ten "wypełnia pustki" i nadaje unowocześnienia utworom (Przykład: High Speed, Spies). Partia basu jest prosta, ale basista (Guy Berryman) bardzo dobrze zgrywa swój instrument z gitarzystą i perkusistą. W których momentach umiejętnie wykorzystuje tzw. Wstawki (Przykład: Bridge w "Spies"). Perkusja w większości utworów jest dość spokojna ale, w niektórych momentach Will Champion potrafi "przywalić" (Przykład: Shiver, Yellow). Wokalista (Chris Martin) ma bardzo dobry i wyróżniający się głos. W kilku utworach pokazuje swoje multiinstrumentalne umiejętności grając na pianinie i gitarze (Przykład: Trouble, Everything Not Lost). Ogólnie płyta bardzo mi się podoba i idealnie trafia w mój gust muzyczny. Moja ocena 10/10.
Oto kilka moich ulubionych utworów z albumu.
Coldplay - Shiver
Utwór zaczyna się niepozornie. Lekki wstep. Po wstępie natomiast Coldplay pokazuje na co go stać. Mocna perkusja i dobry riff na gitarze fajnie współgrają. Bas dokłada do tego swoją cegiełkę w postaci harmonicznej melodii. Następnie rozpoczyna się zwrotka, na której następuje uspokojenie. Miedzy strofami występuje instrumentalny przerywnik gitarowy (Gitara i perkusja mają podobny rytm). W tle słychać też gitarę akustyczną. Po zwrotce następuje przedrefren, gdzie muzyka narasta. Następnie (jeszcze w przedrefrenie) słychać wykorzystaną atonalność i nietypowe akordy. Na refren jest mocne uderzenie (to samo co między wstępem, a zwrotką). Powtarza się to samo jeszcze raz. Potem następuje spokojny bridge i mocny moment, po którym cały utwor zmierza ku końcowi i kończy się spokojnie. Utwór jest bardzo dobry. Moja ocena: 9/10
Coldplay - High Speed
Utwór we wstępie wprowadza w nastrój melancholijny i nostalgiczny. Następnie wchodzi perkusja i rytmiczna gitara, która z pomocą delaya daje ciekawy efekt. Jest to czas kiedy zaczyna się zwrotka. Można rzec, że utwór w niektórych momentach jest nawet psychodeliczny. Potem następuje mocniejszy refren i spokojniejszy, krótki bridge. Bas gra wtedy prostą, ale pasującą melodię. Następnie utwór jakby się powtarza, ale wchodzi pianino, które wnosi ładną harmonię. Po powtorzeniu (repetycji) następuje przedłużony bridge i intro z perkusją i pianinem. Utwór kończy się melodią na basie, i gitarą w tle. Jest to moja ulubiona piosenka z tej płyty. Moja ocena: 10/10
Coldplay - Trouble
Utwór rozpoczyna się partią pianistyczną. Utwór w głównej mierze opiera się właśnie na pianinie. Perkusja, gitara i bas grają prosto, ale spójnie. Zwrotka jest spokojna, a refren dosyć rozbudowany. Później słychać także gitarę akustyczną w tle. Nastepnie następuje instrumentalna zwrotka i wstawki pianina i gitary. Później jest bridge z samym pianinem, a po bridge'u melancholijna, instrumentalna zwrotka, która trwa już do końca utworu. Utwór prosty, miły dla uszu i inspirujący. Moja ocena: 8/10
Dziękuję bardzo za przeczytanie mojej recenzji i zachęcam do słuchania Coldplaya i komentowania moich wpisów :)